Reorganizacja przekształcenia struktury organizacyjnej jedynej szkoły w gminie

No i stało się: szkoła w Solance ulegnie kolejnemu przekształceniu. W ostatniej dziesięciolatce spotyka ją to trzeci raz. Ale nie daje za wygraną: trwa, mimo że uparcie już od dawna nie nazywa się jej szkołą, lecz filią. Imponujące.

Tym razem zmiana polega na przeniesieniu klasy V i VI do szkoły w Srokowie. Topnieje na naszych oczach…

Najważniejsze jednak, że – jak głosi pismo skierowane do rodziców – „nie pogorszy to dostępu uczniów do nauki, a wprost przeciwnie, wpłynie na jego poprawę”. Z powyższego wynika, że do tej pory uczniowie szkoły w Solance mieli gorszy dostęp do nauki. Jeśli tak było, to ci, którzy zostają nie dostąpią tego szczęścia (czyli lepszego dostępu do nauki). Jakby na potwierdzenie tych słów z dalszej części pisma dowiadujemy się, że „uczniowie będą mieli zapewnioną pełną obsadę pedagogiczną nauczycieli-specjalistów ze wszystkich przedmiotów”. Skoro trzeba było o tym wspomnieć w urzędowym piśmie, to znaczy, że do tej pory nie było to takie oczywiste.

Jak więc funkcjonowałaś, Solanko?!

Autor pisma (wójt) nadmienia mimochodem, że 90% uczniów szkoły w Solance to dzieci dojeżdżające. Prawda, że to od razu powstrzymuje nas przed załamywaniem rąk nad faktem, że dzieci będą dowożone do Srokowa?

W domyśle: one to lubią i są przyzwyczajone.

Co niezwykle istotne – i zapewne nieoczywiste – „Gmina Srokowo zapewni bezpieczny transport uczniów do i ze szkoły w Srokowie”. Można się tylko domyślać, że to zapewnienie miało jakieś podstawy – możliwe, że niektórzy bali się, że transportu nie będzie, inni, że będzie tylko „do”, a pozostali, że będzie niebezpieczny. Jeśli były obawy o bezpieczeństwo dzieci dojeżdżających, można się tylko cieszyć, że stanie się mniej ryzykowny dzięki przekształceniu filii w filiątko. Jeśli zaś ich nie było – zapewnienia tego rodzaju są zbędne, nieprawdaż?

W piśmie przywołano wiele powodów przemawiających za tym, aby nie obawiać się konsekwencji przekształcenia szkoły w Solance:

poprawa dostępu uczniów do nauki

uniknięcie zajęć w klasach łączonych

– każdy uczeń będzie miał zapewniony dostęp do:

  1. Biblioteki szkolnej
  2. Pracowni komputerowych
  3. Pracowni przedmiotowych
  4. Gabinetu profilaktyki zdrowotnej wyposażonego w odpowiedni sprzęt. Wow! Nie do wiary: nie dość, że jest, to jeszcze wyposażony!

…a w szczególności do:

  1. Sal gimnastycznych!
  2. Boisk wielofunkcyjnych!

Gdzie tam szkole w Solance do cywilizacji z salą gimnastyczną sztuk jeden i jednofunkcyjnym boiskiem!

…jednocześnie zapewnia się, że:

– obniżenie stopnia organizacji nie zmieni dostępności edukacji dla uczniów pozostających w filii

– dzieci będą mogły korzystać z wychowania przedszkolnego jak dotychczas, czyli w grupie łączonej

Zaprawdę trzeba mieć rozum potężny, żeby ogarnąć tak logiczne argumenty…

I – warto zwrócić uwagę – ani słowa o tym, że „na terenie szkoły funkcjonuje świetlica dla uczniów dojeżdżających i chętnych do zajęć dodatkowych wyposażona w niezbędny sprzęt i pomoce do prowadzenia różnego typu zajęć ponadobowiązkowych” – jak czytaliśmy w uzasadnieniu do likwidacji pewnej szkoły 7 lat temu. Dlaczego tym razem nie tylko nie wspomniano o fantastycznym wachlarzu  zajęć świetlicowych, ale o świetlicy w ogóle?

Czyżby… A stołówka? Stołówka też?!

—–

Uzasadnienie zamiaru przekształcenia pozornie oscyluje wokół troski o dzieci z naciskiem na poprawę warunków nauczania.

Pozornie, bo jednak…

…Jednak na koniec dowiadujemy się, że decyzję podjęto „Biorąc pod uwagę przedstawione wyżej argumenty, a więc przede wszystkim niską liczbę uczniów uczęszczających do szkoły filialnej oraz spadek tej tendencji w latach następnych, jak również względy ekonomiczne (…)”.

Reasumując:

  • ponieważ do szkoły uczęszcza coraz mniej dzieci, trzeba ją zamknąć
  • można to zrobić upychając jej uczniów w innej szkole; to da gminie ogromne – aczkolwiek czas pokaże, że bliżej nieokreślone i niemożliwe do oszacowania – oszczędności
  • nie da się jednak upchnąć w ten sposób dwanaściorga przedszkolaków (przepisy są zbyt restrykcyjne); 4-, 5- i 6-latki można więc nagle pozostawić w grupie łączonej, która jest taka niekorzystna parę akapitów wcześniej…
  • to z kolei tworzy precedens dla pozostawienia także 17 uczniów (11 w kl. II i 6 w kl. IV; innych oddziałów po prostu nie ma…)
  • od tej chwili szkoła, która od kilku lat balansuje na granicy likwidacji ze względu na małą liczbę uczniów, zaczyna istnieć w nowej odsłonie dla 29 dzieci…

To ma sens…

Mniej więcej taki jak, tytuł artykułu… Ale brzmi!

2 komentarze
  1. Mają!!! I to podobno wyposażone w muszle klozetowe. Ja niewiem jak dzieci ze Srokowa przeżyją taki szok kulturowy!!!!

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są obowiązkowe. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.