Oni pomogą Ci zawsze – a Ty im?

                            Promują gminę nawet podczas akcji 🙂

Wierzysz w ich umiejętności, ale wolisz nie testować ich na własnej skórze.

Cieszysz się, że są, ale nie chcesz mieć z nimi do czynienia.

Polegasz na ich wiedzy, ale nie masz nic przeciwko temu, żeby musieli ją wykorzystywać tylko w pogadankach profilaktycznych.

Podziwiasz  ich odwagę, szanujesz postawę, ale wzdrygasz się na myśl, że mogliby się pojawić w Twoim życiu.

Nie martw się: wszyscy myślimy podobnie.

Czy jednak – ale tak z ręką na sercu – kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym jak traktują to szczególne zajęcie? Jak myślisz – dla nich to praca czy zabawa? przygoda? pasja? A może po prostu bardzo silna wewnętrzna potrzeba niesienia pomocy? A może wszystko razem?

Czy chcesz wiedzieć więcej o Ochotniczej Straży Pożarnej w Srokowie? Bardzo proszę – oto garść niezbędnych informacji i statystyka:

– OSP Srokowo jest włączona do Krajowego Systemu Ratownictwa Gaśniczego;

– utrzymuje się ze środków przewidzianych w budżecie gminy, które wystarczają jedynie na paliwo, ubranie bojowe, opłacenie gotowości kierowców, OC i ryczałt za akcje pożarowe;

– należy do niej 27 ochotników – ochotników, a to znaczy, że zgodzili się na określone warunki i na przykład nikt im nie płaci za gotowość do akcji;

– średnia wieku to około 35-40 lat;

– za udział w akcji otrzymują 16 zł (za godzinę), natomiast za udział w szkoleniu 5 zł za godzinę;

w roku 2016 wyjeżdżali do 53 akcji alarmowych, z czego pożary stanowiły 30%, usuwanie wiatrołomów ok. 30%, a pozostałe to m.in. zdarzenia drogowe;

Tyle mają miejsca, aby w pół minuty przeistoczyć się w Supermenów (od bohatera komiksu odróżnia ich zasadniczy fakt: nigdy nie wiedzą w czyje buty wskoczą tym razem, bo ubiór bojowy nie jest spersonalizowany…)

–  nie stać ich na zdobycie nowych uprawnień ratownika medycznego (około 1500 zł), ani nawet na ich recertyfikację, która jest wymagana raz na 3 lata (700-800 zł), na dzień dzisiejszy uprawnionych jest 7 osób;

– marzą o dodatkowym garażu przy remizie, gdzie będą mogli umieścić sanie lodowe i ponton;

są dumni, że reprezentują swoją gminę i jednostkę; niestety nie dysponują funduszami na zakup mundurów galowych zgodnych z obowiązującym regulaminem (podczas niedawnych uroczystości związanych z wręczeniem odznaczeń, nasz reprezentant musiał pożyczać od kolegi z innej jednostki czapkę!)

Na pewno mają swoje słabości – kto ich nie ma? Zwróć jednak uwagę jak bardzo nie ma to znaczenia kiedy słyszysz wycie syren i zastanawiasz się czy zdążą, czy nie zawiedzie ich instynkt, doświadczenie, odwaga? Zaalarmowani,  biegną porzucając każde zajęcie. Słyszałeś kiedyś tupot ich butów o świcie na pustym srokowskim placu?

Podjeżdżając do płonącego budynku muszą w lot ocenić sytuację, żeby oszacować zagrożenie i zminimalizować ryzyko utraty zdrowia, życia, mienia…

Wierzę, że dobro każdego z nas jednakowo leży im na sercu, nie mam podstaw, żeby myśleć inaczej.

Często są pierwsi przy ofiarach wypadków drogowych – zanim pojawi się policja i pogotowie ratunkowe to oni zabezpieczają miejsce, kierują ruchem, wspierają, uspokajają, a nawet reanimują poszkodowanych. Od ich oceny sytuacji, wyszkolenia, instynktu i przytomności umysłu naprawdę zależy nasze życie.

Dzięki nim możesz przejechać drogą, z której – najczęściej mimo skrajnie niekorzystnych warunków atmosferycznych (wichura, ulewny deszcz, burza) – usunęli wiatrołom.

Nie tylko w nieszczęściu można na nich liczyć. Widzisz ich w charakterze asysty podczas Drogi Krzyżowej w Niedzielę Palmową, przy Grobie Pańskim w Wielką Sobotę, podczas mszy rezurekcyjnej, a także w procesji Bożego Ciała, podczas imprez charytatywnych, Dożynek i w wielu uroczystościach, które przez ich obecność zyskują godną oprawę i nabierają powagi.

 

Podsumowując:

Służą pomocą wszędzie tam, gdzie niezbędna jest ich siła, wiedza, odwaga, specjalistyczny sprzęt i… mundur. Są uosobieniem bezpieczeństwa, profesjonalizmu, odwagi i bezinteresowności – dlatego dźwięk syren niepokoi nas i uspokaja jednocześnie, a mundur jest tak mile widziany w różnych okolicznościach. Przede wszystkim jednak narażają dla nas swoje zdrowie i życie.

Niewątpliwie dzięki nim śpimy spokojniej.

I właśnie teraz mamy okazję wyrazić swoją wdzięczność w formie wsparcia finansowego, którego ci dzielni mężczyźni potrzebują, aby zaopatrzyć się w mundury galowe – ten zakup po raz kolejny nie został ujęty w budżecie przeznaczonym na ich działalność. Są one niezbędne podczas każdej uroczystości, zwłaszcza, gdy reprezentują nas na zewnątrz.

 

Dlatego każdy, kto chce być dumny ze srokowskich strażaków na co dzień i od święta, może wspomóc publiczną zbiórkę pieniędzy zorganizowaną właśnie na ten cel przez komitet społeczny.

 

W nadchodzących tygodniach każdy z nas będzie miał okazję wesprzeć tę szlachetną inicjatywę wrzucając darowiznę do specjalnie oznaczonych puszek. Najbliższa taka akcja będzie miała miejsce – dzięki uprzejmości proboszcza srokowskiej parafii – w kościele, w niedzielę 30 kwietnia. O następnych będziemy informować na bieżąco.

W imieniu strażaków z góry dziękujemy za Waszą szczodrość.

Społeczny Komitet Organizacyjny

Podajemy numer konta dla sympatyków OSP Srokowo (link).

Post wyświetlono 1554 razy

7 komentarzy
  1. To, że nasza OSP jest w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym to powód do dumy, bo to wcale nie jest takie oczywiste. Nie każda jednostka ma ten zaszczyt, trzeba spełniać określone warunki. Uważam, że to ważne, choć artykuł dośc wyczerpujący.

  2. Sądzę, że warto dodać, że Komitet Społeczny „Dar dla Srokowskich Strażaków” wyznaczył sobie cel – zebrać 5 tys zł na 10 mundurów. Kwota duża i nieduża, zależy z czyjej perspektywy patrzeć. Słyszałam głosy, że z budżetu gminy można dofinansowywać tylko działania, które zabezpieczają gotowość bojową OSP. Przeczytałam ustawę o ochronie ppoż., w szczególności art. 32 pkt 3:
    3. Gmina ma również obowiązek:
    1) bezpłatnego umundurowania członków ochotniczej straży pożarnej;
    2) ubezpieczenia w instytucji ubezpieczeniowej członków ochotniczej straży pożarnej i młodzieżowej drużyny pożarniczej; ubezpieczenie może być imienne lub zbiorowe nieimienne;
    3) ponoszenia kosztów okresowych badań lekarskich, o których mowa w art. 28 ekwiwalent za uczestnictwo w działaniu ratowniczym lub szkoleniu pożarniczym, ust. 6.
    3a. Wójt (burmistrz, prezydent miasta) może zatrudnić komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej. Na stanowisku komendanta gminnego ochrony przeciwpożarowej może być także zatrudniony komendant gminny związku ochotniczych straży pożarnych.
    3b. Jednostki samorządu terytorialnego mogą przekazywać ochotniczym strażom pożarnym środki pieniężne w formie dotacji.
    Nie jestem specjalistą od wykładni przepisów, ale wydaje mi się, że jeśli ktoś mocno by chciał, to w zgodzie z przepisami mógłby przekazać dotację celową, podobnie jak się to kiedyś odbyło w przypadku innego stowarzyszenia, które otrzymało pieniądze na stworzenie drużyny piłkarskiej. Strażacy reprezentują nas w wielu miejscach, tekst powyżej pewnie nie wyczerpuje wszystkich okoliczności, w których możemy spotkać asystę strażaków, stąd regulaminowe mundury są im po prostu niezbędne.
    Mam nadzieję, że zbiórka publiczna na mundury galowe dla OSP Srokowo będzie miała jeszcze jeden wymiar, oprócz tego czysto finansowego. Niech ta inicjatywa zmusi nas do chwili zastanowienia się nad fenomenem służby strażaków ochotników – nie tylko tych z OSP Srokowo ale i członków OSP Jegławki. Są, działają, wyjeżdżają do akcji kiedy zawoła syrena. Toż to takie oczywiste, wydawałoby się. Czy ja pojechałbym/pojechałabym w wichurę, deszcz, ślizgawicę, w weekendowy wieczór lub świąteczny ranek i na dodatek nie wiedząc co mnie czeka na miejscu? Z okazji zbliżającego się Międzynarodowego Dnia Strażaka (4 maja) składam serdeczne życzenia i podziękowania.

  3. Dziękuję za uzupełnienie artykułu. Ponieważ „słyszałaś głosy” spieszę z informacją, że nie tylko Ty. Wczoraj na sesji Przewodniczący Rady Gminy wyraził swoje niezadowolenie (zrobił to spokojnie i merytorycznie – to fakt) z tego, że w eter poszła informacji iż gminy nie stać na zakup mundurów. Jego zdaniem gmina wręcz nie ma prawa ich kupić, ale właśnie wykazałaś, że wystarczy tylko ruszyć głową, z uwagą godną akurat tej sprawy prześledzić przepisy i znajdzie się to o czym mówisz, czyli np. dotacja celowa. Zwłaszcza, że już mamy precedens w gminie.
    Inna sprawa, że w naszej gminie zawsze znajdzie się przepis na to co chce się zrobić i taki, który uniemożliwia spełnienie oczekiwań mieszkańców.

Dodaj komentarz

Obowiązkowe pola są zaznaczone *. Twój adres email nie zostanie opublikowany.