Post wyświetlono 142 razy

6 komentarzy
  1. S Z K O D A , że władze Gminy uważają, że nie warto ratować placówki oświatowej, Realia się zmieniają i nie zawsze to co statystyka przewiduje sprawdza się (ilość dzieci). Ciekawe co będzie jeżeli raptem w nowym roku szkolnym okaże się, że szkoła w Srokowie nie zapewni godnych warunków nauki dzieciom ? Jakie okażą się rzeczywiste koszty likwidacji placówki ? Czy już nauczyciele likwidowanej szkoły zgodnie z obietnicą Wójta otrzymali konkretne angaże ????????????? Jakie są wyniki tegorocznych egzaminów szóstoklasistów – ranking szkół Gminy ?
    W walce o szkołę rodzice wykazali, że w jedności mają siłę. Mam nadzieję, że zostanie ona wykorzystana do dalszych wspólnych działań na rzecz dobra środowiska obrębu likwidowanej Szkoły, a może Gminy.

  2. Składam szczere i serdeczne kondolencje wszystkim bliskim Zmarłej. Ciężko pogodzić się z taką gwałtowną śmiercią – była zawsze taka silna, taka aktywna, nikt się nie spodziewał jej odejścia. Zostawiła świadome straty dzieci i ich rodziców. Oby trwała wiecznie ludzka solidarność, która zrodziła się podczas walki o życie Zmarłej.

  3. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wspierali nas i wciąż są z nami w tych – jakże trudnych – chwilach. Ta walka, skazana na niepowodzenie u jej zarania, o czym – w uczciwości swojej – nie mieliśmy pojęcia, nauczyła nas wiele. Każdy, kto stanął wtedy u naszego boku, choćby jako milczące tło rozgrywających się wydarzeń, okazał się człowiekiem odważnym i prawym. W tym sensie śmierć Naszej Umiłowanej nie pójdzie na marne.
    Mimo to, trudno pogodzić się ze stratą. Jeszcze trudniej żyć ze wszystkimi, często mimochodem poczynionymi, obserwacjami: niektórzy z nas zauważyli nagle, że sprawy o których się szepce po kątach, krzyczą domagając się poświęcenia im uwagi; że interes ogółu może być sprowadzony do rangi drobiazgu, a ogół do mniejszości (w dodatku z sugestią jej wątpliwej sprawności intelektualnej), natomiast interes innej grupy wzniesiony na wyżynę, z której szczytu nie widać nic. Aż po horyzont.
    Jaki horyzont, taka sprawiedliwość…
    …którą żegnamy razem z Naszą Drogą Zmarłą…

  4. W tak uroczystym tonie, więc ja po raz kolejny mam poetyckie skojarzenie. Tym razem Zbigniew zwany Herbertem. Może się mylę, może przesadzam, ale…

    Dobranoc Marku lampę zgaś
    i zamknij książkę Już nad głową
    wznosi się srebrne larum gwiazd
    to niebo mówi obcą mową
    to barbarzyński okrzyk trwogi
    którego nie zna twa łacina
    to lęk odwieczny ciemny lęk
    o kruchy ludzki ląd zaczyna

    bić I zwycięży Słyszysz szum
    to przypływ Zburzy twe litery
    żywiołów niewstrzymany nurt
    aż runą świata ściany cztery
    cóż nam – na wietrze drżeć
    i znów w popioły chuchać mącić eter
    gryźć palce szukać próżnych słów
    i wlec za sobą cień poległych

    więc lepiej Marku spokój zdejm
    i ponad ciemność podaj rękę
    niech drży gdy bije w zmysłów pięć
    jak w wątłą lirę ślepy wszechświat
    zdradzi nas wszechświat astronomia
    rachunek gwiazd i mądrość traw
    i twoja wielkość zbyt ogromna
    i mój bezradny Marku płacz

  5. @nelumbo: imponuje mi Twoja znajomość poezji. Z tego co zacytowałaś (łeś? łoś?) najbardziej trafił do mojego obecnego stanu ducha „(…) to barbarzyński okrzyk trwogi którego nie zna twa łacina (…)” Może moja łacina zna różne okrzyki, ale – jak widzisz – w naszym wszechświecie bywają sytuacje zbyt niezrozumiałe, żeby łacinę swoją na nie trwonić. No i nie zdradziła nas „mądrość traw”, lecz małość ludzi wierzących w swoją nieomylność i rachunki wzięte z nieba – nie mylić z „rachunkiem gwiazd”, to całkiem inna bajka…
    Pozdrawiam melancholijnie 🙂

Dodaj komentarz

Obowiązkowe pola są zaznaczone *. Twój adres email nie zostanie opublikowany.